Wtorek, 16 Września 2014,
Przekaż 1% podatku dla ONSI                 Szukaj: ONSI | ONSI.tv | Deaf.pl | Google
Nie jesteś zalogowany | Zaloguj się
Wywiad z Deanne Bray

Publikowane: 27-07-2009 22:05:00

  A A

Wywiad z Deanne Bray, niesłyszącą aktorką, odtwórczynią roli Sue Thomas w serialu "Słyszące oczy FBI".

 Dziękujemy, że zgodziła się Pani powiedzieć  parę słów dla www.nieslyszacy.pl. W  Polsce jest Pani znana z roli w serialu "Sue Thomas: Słyszące oczy FBI". Oprócz tego jest Pani nauczycielką, żoną, matką. Proszę opowiedzieć trochę o sobie.


- W jaki sposób trafiła Pani do serialu "Sue Thomas: Słyszące oczy FBI"?  (ang. "F.B.Eye")


Twórcy "FBEye" przesłuchiwali zarówno słyszące, jak i niesłyszące aktorki. Prawdziwa Sue Thomas nalegała, by odtwórczynią jej roli była aktorka niesłysząca. Poszłam na rozmowę, na którą wysłał mnie mój menadżer, potem zaprosili mnie jeszcze na 4 czy 5 spotkań z różnymi ludźmi w różnych terminach. Producenci pokazali Sue Thomas taśmy z przesłuchań aktorek, a ona poleciła im zaprzestać poszukiwań, gdyż znaleźli już właściwą osobę. Opowiadała, jak zobaczyła w moich oczach, że rozumiem, jak to jest być niesłyszącą, podczas przesłuchania. 


- Czy poprzez rolę  w serialu chciałaby Pani coś  przekazać ludziom?


Przesłaniem scenariusza jest relacja Sue Thomas z Bogiem. Jest to osoba, która żyje w tym świecie z Bogiem w sercu. 


Scenarzyści byli otwarci na sugestie i chętnie widzieli mnie na swoich spotkaniach. Dzielili się ze mną swoimi pomysłami. Zadawali mi pytania i byli bardzo wrażliwi na punkcie społeczności Głuchych i niedosłyszących.  Skończyło się to wprowadzeniem rozmaitych postaci granych przez Głuchych aktorów, takich jak Głuchy prokurator okręgowy, uzdolniona Głucha 11-latka, Głuchy mężczyzna, który był przestępcą, ale stał się dobrym człowiekiem, Głuche osoby starsze i wielu innych. W serialu występują różne postaci, które posługują się tylko Amerykańskim Językiem Migowym i zdecydowały sie nie używać mowy/czytać z ust. 


Podobało mi się,  że w serialu pokazano różnych ludzi Głuchych, których można spotkać  w rzeczywistości. W szczególności podoba mi się, że postać  taka jak Sue ma w swoim środowisku pracy ludzi słyszących wrażliwych na jej potrzeby, dbających, by rozumiała, o co chodzi na zebraniach, a niektórzy są zainteresowani nauką języka migowego. W dodatku jest postać taka jak Myles, który nie interesował się potrzebami Sue Thomas - co zdarza się także w życiu. 


- Oprócz serialu "Sue Thomas: Słyszące oczy FBI", jakie były dla Pani najważniejsze role? Czy jest taka rola, o której zagraniu Pani marzy? 


Postać obdarzona specjalnymi mocami w serialu "Heroes".  Dwa lata temu uzależniłam się od oglądania tego serialu i pamiętam, że już wtedy chciałam być członkiem obsady. Tak się zdarzyło, że producenci "Heroes" szukali niesłyszącej kobiety do zagrania jednej z pojawiających się postaci. Poszłam na rozmowę i dostałam tę rolę.  Będę pracować na planie tego lata (od 15 lipca do połowy sierpnia).  Jestem podekscytowana perspektywą pracy w tym serialu. 

Ponadto bardzo bym chciała pracować z Kate Winslet. Uważam, że jest znakomitą, naturalną  aktorką. 


- Czy grając rolę Sue Thomas w serialu poznała Pani osobiście tę niesłyszącą pracowniczkę FBI?


Tak, poznałam prawdziwą  Sue Thomas. Zadawałam jej wiele pytań o doświadczenia z pracy w FBI. Studiowałam też jej wyrazy twarzy oraz interakcje z ludźmi słyszącymi - jak czyta z ust, jak im odpowiada. Sue Thomas jest osobą  łagodną i dowcipną. 


- Jak radziła sobie w pracy Sue Thomas? Czy odniosła sukcesy?


Prawdziwa Sue Thomas wykonywała zwyczajną pracę polegającą na studiowaniu odcisków palców. Spotkała agenta FBI i zostali dobrymi przyjaciółmi.  On zrobił jej test sprawdzający umiejętność czytania z ust - zdała go śpiewająco.  Inni niesłyszący próbowali, lecz nie przeszli tego testu. W ten sposób Sue została przeniesiona od pracy nad odciskami palców do zespołu obserwacyjnego.  Pracowała z agentami FBI przez trzy i pół roku i pomogła rozwiązać wiele spraw oglądając taśmy i spisując, co mówią ludzie. Odniosła sukces i została tajną bronią FBI. Potem zdecydowała się wybrać inną drogę w życiu.  


- W USA niesłyszący mogą pracować w instytucjach takich jak FBI. Czy to kwestia   otwartości społeczeństwa na nowe rozwiązania, czy też efekt walki z dyskryminacją na rynku pracy?


Nastąpiło to pod koniec lat 70. W tych czasach ludziom niesłyszącym było wciąż ciężko znaleźć pracę. Większość członków społeczności Głuchych pracowała w urzędach pocztowych, drukarniach i fabrykach. Dzisiaj Głusi i niedosłyszący mogą być prawnikami, lekarzami, filmowcami, dyrektorami szkół dla niesłyszących i wykonywać wiele innych zawodów. Nie wiem dokładnie, dlaczego właściwie FBI nagle zaczęło zatrudniać głównie osoby Głuche w wydziale odcisków palców.  


- Na ile Pani rola w serialu oddaje pracę Sue Thomas?


Wiele scen z pierwszego odcinka pierwszego sezonu było opartych na prawdziwych historiach. Na przykład rozmowa telefoniczna Sue z matką przez system VCO (tekstofon oraz operator przekazujący, piszący to, co mówi matka Sue, która z kolei słyszy, jak Sue jej odpowiada sama), czy scena z psem wskakującym do wanny, by dać Sue znać, że ktoś jest przy drzwiach.  W kolejnych odcinkach serial był "inspirowany przez prawdziwe historie" - czyli opisywane były zdarzenia, które rzeczywiście miały miejsce, ale prawdziwa Sue Thomas nie brała w nich udziału. Nie było również żadnego romansu z agentem FBI. Mieliśmy w zespole "FBEye" prawdziwego agenta FBI jako scenarzystę. 


- Tu w Polsce wiele osób zastanawia się nad przydatnością aparatów słuchowych, implantów ślimakowych, języka migowego i tłumaczy, i co jest najlepszym wyborem dla ludzi niesłyszących i Głuchych. Czy zechce Pani opowiedzieć nam o swoich własnych doświadczeniach z komunikacją i co Pani na ten temat myśli? 


Nie mogę odpowiedzieć  na pytanie, co jest najlepszym wyborem dla niesłyszących/Głuchych. To zależy od tego, co dana osoba wyniosła z domu, od edukacji oraz od resztek słuchowych. Mam przyjaciół, którzy dorastali z aparatami słuchowymi i utracili słuch, ale później zdecydowali się na implanty ślimakowe, które u nich działają dobrze. A innym z kolei nie pomagają.  Lauren

Teruel, była Miss Ameryki Głuchych, powiedziała kiedyś, że uważa implanty ślimakowe za rozszerzenie technologiczne aparatów słuchowych. Uważam, że to ciekawy punkt widzenia. 


Ja urodziłam się  niesłysząca, ale zaczęłam nosić aparat słuchowy w wieku 2 lat. Nauczyłam się jednak języka migowego od swojego pierwszego nauczyciela, który także był Głuchy. Mój ojciec zdecydował się poznać język migowy.  Chciał też, żebym nauczyła się mówić i przeszła trening słuchowy. Rozwijałam oba sposoby komunikacji - Amerykański Język Migowy oraz mówiony angielski (ale nie mowa i miganie jednocześnie... albo migałam, albo mówiłam). Byłam dwujęzyczna. Noszę aparat słuchowy na lewym uchu. Na prawym uchu aparat nic mi nie daje, polegam więc na lewym. Czy dałabym sobie wszczepić sobie implant ślimakowy? Moja odpowiedź obecnie brzmi nie, ale to się może zmienić za 5 czy 10 lat. Po prostu nie uważam swojej wady słuchu za zagrażającą życiu, jak konieczność wszczepienia nowej zastawki serca czy czegoś niezbędnego do przeżycia. Przystosowałam się do życia w tym świecie z tym, co mam. Uważam się za osobę Głuchą i dobrze się z tym czuję. 
 


- Jaki wpływ mieli Pani rodzice na wybraną drogę zawodową?


Moja matka uważała, że będę dobrą nauczycielką dla dzieci Głuchych i niedosłyszących.  Jeśli chodzi o mojego ojca, pracował on w przemyśle rozrywkowym od 1954 r. jako elektryk, szef grupy zdjęciowej, oświetleniowiec i kamerzysta w filmach, serialach telewizyjnych i reklamach. Obecnie jest na emeryturze.  Dorastając, chodziłam z nim czasem do pracy i obserwowałam występujących aktorów i to, jak mój ojciec pracował z załogą. Oboje moi rodzice zachęcali mnie do podążania za głosem swojego serca i są dumni z moich osiągnięć. 


- Czym jest dla Pani małżeństwo?


Cierpliwość i zrozumienie - w tym stałam się dobra w miarę upływu czasu w moim małżeństwie. Małżeństwo oznacza dla mnie pracę zespołową i bliskość. 
 


- Jaki był  dla Pani najszczęśliwszy dzień  w życiu?


Kiedy mogłam pracować  w przemyśle rozrywkowym i rozwijać swój kunszt aktorski. Kiedy patrzyłam, jak mój mąż też zaczyna odnosić sukcesy jako aktor. 


- Co jest dla Pani najważniejsze w życiu?


Być z moją córką  i widzieć, jak stawia pierwsze kroki we wszystkim, co robi. Uwielbiam obserwować, jak rozwija się jej język (biegle miga oraz mówi). Obecnie uczy się tańca. Chciałabym znaleźć dla niej szkołę, która zapewni uczniom rozwój osobisty i wpoi im dobre wartości. Mam nadzieję, że Kyra również pokocha naukę, tak jak ja i jej ojciec. 


- Gdy urodziła się  Pani córka Kyra, zdecydowała się  Pani poświęcić jej jak   najwięcej czasu. To piękne świadectwo miłości. Czy może nam Pani o tym opowiedzieć? 


Przez pierwsze trzy lata jej życia pisałam pamiętnik o tym, co zrobiła. Na początku pisałam codziennie, obecnie są to radości miesiąca. Jej pierwszym słowem w języku migowym było "PIES". Powiedziała to też na głos. Miała wtedy 8 miesięcy. Migała wiele słów. Byłam zafascynowana rozwojem jej umiejętności myślenia poznawczego. Spędzałam z nią dużo czasu grając w gry, czytając z nią, robiąc ładne rzeczy czy po prostu bawiąc się z nią. Kiedy zaczęłam znów chodzić do pracy i na uczelnię, poświęcałam jej mniej czasu, ale nigdy nie opuszczałam czytania jej wieczorem przed pójściem do łóżka. Kyra chodzi do szkoły (z programem Montessouri). Miałyśmy lato dla siebie.  Teraz pracuję nad serialem "Heroes" i znów muszę wyjechać.  Staram się przylatywać do domu na weekendy i być z rodziną. 


- Na Pani stronie internetowej można znaleźć informacje o organizacji Women of   Faith (ang. Kobiety Wiary). Czy działa Pani w niej?


Zostałam zaproszona na zjazd Women of Faith w Ohio, by spotkać się z mówcami i patrzeć, jak opowiadają swoje historie 20 tysiącom kobiet. Było to wspaniałe doświadczenie - obecność tylu osób, dla których duchowość jest ważna, które mają Boga w sercach. Referaty były inspirujące. 


- Co lubi Pani robić  w wolnym czasie? 


Lubię spędzać  czas z rodziną, uczyć się gry na wiolonczeli, oglądać dobre filmy i czytać. 


- Jakie jest Pani ulubione powiedzenie? 


Potrzeba całej wioski, aby wychować dziecko. 


- Czy chciałaby Pani coś przekazać niesłyszącym, Głuchym i niedosłyszącym w   Polsce? 


Przeżyj swoje marzenia, zanim ktoś to zrobi za ciebie. Pracuj ciężko i wkładaj serce w to, co robisz. Poznaj Boga. Poprzez modlitwy On cię poprowadzi.

 

 

 

Rozmawiał: Przemysław Osuch
Tłumaczenie z angielskiego: Agata Jurkiewicz.

 

 





Zobacz także podobne wiadomości

» Deanne Bray 19-05-2009 21:36:00

» Głuchoniema pani detektyw z FBI 07-07-2008 21:14:00

Tą stronę odwiedzono już: 7206 razy


Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) oraz zdjęć i elementów graficznych publikowanych w portalu www.nieslyszacy.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu ONSI



Napisz co sądzisz o artykule?

Komentarze (6)

17.08.2009 18:55
ona

podziwiam ja
ogladalam ten serial od poczatku do konca i bardzo bym chciala zeby dalej krecili ten serial.

28.07.2009 15:37
Mandel

Oby więcej takich wywiadów! [2]
Bardzo mi sie podobał ten wywiad, a raczej postawa aktorki do spraw Głuchych/nie ...

25.07.2009 20:39
Litwin

Wywiad z Deanne Bray
Poziom wywiadu i poruszane problemy, są nietypowe, b. wysokie oraz skomplikowane. St& ...

22.07.2009 23:44
animrumru

Wywiad z Deanne Bray
iiiiiiiiiiiiiii?...nie wiem o co chodzi...ale gratuluje


1